<< główna <<

.: szlaki :.

Tatry Bielskie
Tatry Wysokie
Tatry Zachodnie
 

.: miejsca :.

Słowacki Raj
Niżne Tatry    
Orla Perć
Morskie Oko
Dolina Białej Wody
Dolina Rohacka
D. Mięguszowiecka
Giewont

.: o Tatrach :.

informacje ogólne  
flora

.: galerie :.

galerie zdjęć    
tapety
panoramy

.: turystyka :.

noclegi    
schroniska    
mapy
ekwipunek
jak łazić

.: inne :.

ciekawostki
Korona Tatr
Matterhorn
tatromaniaczek
dla webmasterów
linki
nie wchodzić tu!
kontakt
o mnie
 

.: Na Banówkę i Rohacze :.


Zwierówka - Dolina Spalona - Przełęcz Banikowska - Banówka - Hruba Kopa - Smutna Przełęcz - Rohacze  - Przełęcz Jamnicka - Wołowiec - Rakoń - Przełęcz Zabrat - Bufet Rohacki - Zwierówka

mój czas: 10h 25min
w tym przerwy około: 0h 50min
wg przewodnika ok.: 9h 05min
wg mapy: --h --min

Szosą w kierunku Bufetu Rohackiego, dalej znaki    dalej    dalej    dalej  , od Bufetu szosą. 

Piękna, bardzo długa trasa fragmentem grani wokół doliny Rohackiej. Na odcinku od Banikowskiej Przełęczy do Smutnej Przełęczy pokrywa się z trasą 1. Od Przełęczy Banikowskiej aż do Wołowca szlak prowadzi główną granią Tatr. Opisaną trasę przeszedłem we wrześniu 1998 w zmiennej pogodzie. Początkowo było bardzo zimno i wiał silny wiatr, po południu wyraźnie się ociepliło, a wiatr przycichł. Trasa rozpoczyna się przy schronisku Zwierówka, skąd prowadzi szosą wgłąb doliny. Po drodze mija się duży parking - trasę można równie dobrze rozpocząć i skończyć w tym miejscu, co pozwala ją skrócić o około 40 minut. Po kolejnych 20 minutach szlak na rozstajach skręca w prawo w dół i przechodzi na drugi brzeg potoku. Rozpoczyna się podejście do doliny Spalonej. Po drodze mijamy 2 wodospady i znajdujemy się w dolinie. W lewo odchodzi szlak do Rohackich stawów, my idziemy dalej żółtym. Dalej mijamy kolejny węzeł szlaków. Znaki zielone również prowadzą do Rohackich stawów. Następny fragment trasy był dla mnie najgorszy. Silny wiatr zaczął się dawać ostro we znaki, momentami rzucał mnie w tył. Dwukrotnie zatrzymywałem się po to aby założyć kolejne rzeczy. Koniec końców na Przełęcz Banikowską wyszedłem ubrany w koszulkę trykotową, sweter, polar i na wierzch jeszcze całkowicie nieprzemakalny (ale również nieprzewiewny) archaiczny przeciwdeszczowiec. Dodatki to czapka, szal i rękawice. W tym stroju zrobiłem sobie zdjęcie Na wierzchołku Banówki na wierzchołku Banówki (po około 3h i 30 min od wyjścia). Chmury i mgły kłębiące się na wysokości szczytów momentami się rozstępowały odsłaniając widok w dolinę. Tuż przed Smutną Przełęczą ociepliło się na tyle, że zdjąłem przeciwdeszczowiec (od spodu całkowicie mokry). Odcinek od Smutnej Przełęczy do Przełęczy Jamnickiej to grań Rohaczy. Najpierw zupełnie bez trudności docieramy na Rohacz Płaczliwy (2125 m), gdzie rozpoczyna się szlak zółty na Żarską Przełęcz. Początkowo oba szlaki schodzą razem południowym zboczem Rohacza Płaczliwego, ale po kilku minutach szlak żółty skręca w prawo, a nasze czerwone znaki prowadzą prosto w kierunku Rohackiej Przełęczy. Druga połowa trasy jest trudniejsza - ubezpieczeniem jest kilka łańcuchów. Całą grań Rohaczy do Przełęczy Jamnickiej pokonałem w 1h 45 min (wg przewodnika 2h). Z Przełęczy Jamnickiej można zejść do Doliny Jamnickiej (w prawo), ale zejścia do Doliny Rohackiej niestety nie ma, chociaż teren jest łatwy. (Józef Nyka pisze, że dawniej turyści podchodzili na Przełęcz Jamnicką wprost z Doliny Smutnej - możliwy był zatem krótki wypad ze Zwierówki na grań Rohaczy). Na graniczny Wołowiec nie jest już daleko, podejście również nie jest znaczne (150m). Zajęło mi to około 20 minut (niezrozumiały jest czas 45 minut podany w na słowackich mapach). Na wierzchołku, ani później w zejściu na Rakoń ludzi już nie spotkałem - godzina 17.00 na Wołowcu we wrześniu to już dość późna pora, dlatego też bez postoju skierowałem się w dół. Patrząc Na przełęczy Zabrat, w tle Rakoń i Wołowiec na zdjęcie z Zabratu, przedstawiające Rakoń i Wołowiec, sam z trudem mogę uwierzyć, że zrobiłem je około godziny 18.00. Bufet Rohacki Podczas zejścia pstryknąłem jeszcze zdjęcie Bufetu Rohackiego (już zamkniętego) . Do Zwierówki dotarłem o 19.20.